Boa psiogłowy
Wąż o psich rysach
2009-12-30 09:00:00
Jest cały w kolorze soczyście zielonym, z wąskimi, trójkątnymi białymi plamami - aż trudno oderwać wzrok. Odpoczywa okręcony wokół gałęzi z głową wtuloną między sploty ciała. Gdy unosi łeb –zaczynam się domyślać skąd wzięła się nazwa boa psiogłowy
fot. Anna Kozioł
Jego duża głowa bardzo odznacza się od szyi i gdy się przyjrzeć przypomina psi pysk. Wrażenie to dodatkowo potęgują znacznie większe niż u innych węży zęby.
Boa psiogłowy znajduje się na czerwonej liście najbardziej zagrożonych gatunków na świecie. Jest bardzo delikatnym wężem, wymaga troskliwej opieki i odpowiednich warunków życia, dlatego niewiele osobników odłowionych w naturze przeżywa kilka pierwszych miesięcy w niewoli.
Krakowskie ZOO jest jednym z nielicznych w Polsce, w którym można podziwiać aż dwóch przedstawicieli tego gatunku.
- Boa psiogłowe wraz z pytonami zielonymi przyjechały do naszego ogrodu zoologicznego z ZOO w Augsburgu oraz Brees Breding Center w Belgii. Dostaliśmy je w zamian za naszego serwala – mówi Teresa Grega, wicedyrektor Fundacji Miejski Park i Ogród Zoologiczny w Krakowie.
W naturze boa psiogłowy (nazywany też szmaragdowym boa drzewnym) zamieszkuje tropikalne lasy deszczowe Brazylii, Gujany, Peru i Boliwii. Całe dnie spędza w koronach drzew. Poluje w nocy. Dzięki chwytnemu ogonowi może zwisać z gałęzi i niepostrzeżenie złapać ofiarę w zasadzkę. Żywi się głównie małymi gryzoniami. Nie pogardzi jednak wiewiórkami, nietoperzami, a nawet niewielkimi gatunkami małp.
Młode boa psiogłowe rodzą się czerwone, pomarańczowe lub żółte i zielenieją dopiero po 6-9 miesiącach. Dorosły boa psiogłowy mierzy od dwóch do trzech i pół metra.
Anna Kozioł, Kraków