Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » artykuły  » co słychać w zoo  » Niedźwiedzica zostanie we Wrocławiu?

Niedźwiedzica zostanie we Wrocławiu?

2010-07-26 11:00:00

co słychać w zoo

Przemyśl nie będzie chyba musiał budować wybiegu dla niedźwiedzicy, która miała promować miasto. Zwierzę, które od lutego przebywa we wrocławskim zoo, jest ciężko chore
fot. archiwum zoo
- Stan zdrowia niedźwiedzicy od pierwszych dni pobytu u nas był zły. Pierwszy atak padaczki miała już dzień po tym, jak do nas trafiła. Potem choroba się nasiliła. W tej chwili leczymy ją, ale jest to leczenie zachowawcze. Gdy ma atak, nie można jej pomóc, nie można do niej podejść - informuje Radosław Ratajszczak, szef wrocławskiego zoo. Jego zdaniem niedźwiedzica może żyć z padaczką nawet kilkadziesiąt lat, ale musi być pod specjalistyczną opieką. We Wrocławiu jest w osobnej klatce, bo nie można jej wpuścić do innych niedźwiedzi. Według Ratajszczaka na stan zdrowia niedźwiedzicy mogły mieć wpływ warunki, w jakich dorastała.

- Wszystko wskazuje na to, że urodziła się w niewoli. Nieoficjalnie mówi się, że mógł to być cyrk lub prywatny ogród zoologiczny za wschodnią granicą. Nie wykluczamy urazu mózgu. Na jej stanie zdrowia mógł odbić się stres i podawana narkoza - dodaje Ratajszczak.

Niedźwiedzica przebywa we wrocławskim ogrodzie od pięciu miesięcy. Trafiła tam po tym, jak zaczęła podchodzić do zabudowań w Przemyślu. Została uśpiona, założono jej obrożę telemetryczną i przewieziono do lasu. Przyrodnicy i leśnicy mieli nadzieję, że misia będzie mogła żyć na wolności. Niedźwiedzica nie zapadła jednak w sen zimowy, tylko zaczęła wędrować, znowu w kierunku Przemyśla. Po trzech tygodniach została po raz kolejny uśpiona. Przewieziono ją do ośrodka dla dzikich zwierząt prowadzonego przez lekarza weterynarii Andrzeja Fedaczyńskiego. Wtedy pojawiły się pomysły, żeby została w Przemyślu i promowała miasto, które ma niedźwiedzia w herbie. Niedźwiedzica dostała nawet imię związane z miastem - nazwano ją Przemisia.

W lecznicy przebywała kilkanaście dni. Gdy wydostała się z klatki i zaczęła zagrażać ludziom, trzeba było natychmiast znaleźć dla niej inne miejsce. Zgodził się ją przyjąć ogród we Wrocławiu, który stworzył najlepsze warunki dla niedźwiedzi.

Początkowe ustalenia mówiły o tym, że Przemisia będzie we Wrocławiu kilka miesięcy, może rok. W tym czasie Przemyśl miał się przygotować do budowy wybiegu dla niedźwiedzicy. - Zły stan zdrowia niedźwiedzicy stawia niestety pod wielkim znakiem zapytania jej powrót do naszego miasta. Prezydent Robert Choma zwrócił się do prezesa wrocławskiego zoo z prośbą o informację na temat planowanych dalszych działań związanych z Przemisią. Niczego nie przesądzamy, czekamy na informacje z Wrocławia - mówi Witold Wołczyk z Urzędu Miejskiego w Przemyślu.

- Jeśli nie będzie innego wyjścia, będziemy się dalej opiekować tą niedźwiedzicą, choć kolejny niedźwiedź w ogrodzie wcale nas nie uszczęśliwia - dodaje dyrektor Ratajszczak.

ag, Gazeta Wyborcza Rzeszów
Komentarze
  • Mała

    2010-11-25 10:48:54
    Biedne zwierzę.
  • Panciapka

    2010-11-17 19:22:57
    Ciekawy artykuł :)
  • Korciaczki1

    2010-09-21 21:33:17
    :)
  • Korciaczki1

    2010-09-21 21:33:11
    faaajny artykuł
  • Ania

    2010-09-18 19:07:52
    ;]
  • Ania

    2010-09-18 19:07:47
    fajny artykół
  • Ania

    2010-09-18 19:07:40
    hehe
  • dorota2710

    2010-08-05 11:39:20
    Biedaczka... mam nadzieję, że nie cierpi...
  • przemek75

    2010-07-27 01:15:23
    trzymam kciuki, aby wszystko dobrze się skończyło.. :-)
  • allcik

    2010-07-26 19:24:48
    Biedaczka, miejmy nadzieje że z dnia na dzień będzie lepiej ;)
  • Magda

    2010-07-26 17:51:50
    Biedaczka tak mi jej żal :(
  • Natii

    2010-07-26 17:00:42
    Świetny artykuł ;)))
  • marta-swierk

    2010-07-26 16:39:52
    biedulka :(((
  • Zuzia

    2010-07-26 12:51:20
    Mam nadzieję,iż czas przyniesie,bardziej optymistyczną diagnozę dla niedżwiedzicy.
  • kamar

    2010-07-26 12:35:09
    biedna niedżwiedzica :( mam nadzieję, że lekarzom uda się coś zaradzić na jej chorobę