Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » artykuły  » co słychać w zoo  » Słonie w Poznaniu

Słonie w Poznaniu

Słonica Kinga znów w Poznaniu

2009-11-27 16:00:00

co słychać w zoo

Poznańskie zoo ma już pięć słoni. Do słoniarni z Chorzowa przyjechały dwie samice. Kinga i Kizia mają ponad 20 lat. To dla nich ostatni dzwonek na potomstwo
fot. Olga Dąbrowska / Zoo w Poznaniu
Słonice przyjechały na ciężarówce - każda w olbrzymim kontenerze. Są ze sobą zaprzyjaźnione, więc przez kilka dni będą mieszkały razem w boksie. Potem dostaną osobne apartamenty.

- Kinga i Kizia są bardzo spokojne, choć mają też fochy. Mogą na przykład obrzucić błotem osoby, których nie lubią - opowiada Jolanta Kopiec, dyrektor zoo w Chorzowie.

Łatwo je jednak przekupić, bo to łasuchy. - Uwielbiają banany, bułki i warzywa, np. kalafior czy sałatę. Każda dziennie może zjeść ok. 150 kg, w tym skrzynkę bananów. Ale to nie tak dużo, jak na zwierzęta, które ważą 4-5 ton - dodaje pani Jolanta.

To druga przeprowadzka w życiu Kingi i Kizi. Obie osierocone - ich matki zostały zabite - trafiły do sierocińca dla słoni w Namibii. Stamtąd w 1989 r. przez Holandię przewieziono je do zoo w Chorzowie. Nigdy nie mieszkały z samcem. Szansę na potomstwo mają dopiero teraz, choć to dla nich ostatni dzwonek, bo obie mają ponad 20 lat. - U nas będą miały doskonałe warunki, więc może uda się coś z nich "wydusić" - dodaje Lech Banach, dyrektor poznańskiego zoo.

Teraz w naszej słoniarni mieszkają dwa samce: Ninio i Izik oraz trzy samice: Linda, Kinga i Kizia. Dyrektor stara się jeszcze o sprowadzenie co najmniej dwóch słonic, jednej z Berlina. - Jest tam samica, która będzie odsadzana od matki w 2011 r., gdy będzie miała pięć lat - mówi. - Mam nadzieję, że trafi właśnie do nas.

Nie da się jednak ukryć, że plany na zapełnienie jednej z najpiękniejszych europejskich słoniarni były inne. Mieliśmy sprowadzić kilka młodych samic odłowionych w Afryce i na tej bazie budować stado hodowlane. To się jednak nie udało m.in. dlatego, że RPA wprowadziło zakaz wywozu słoni.

Odłowienie zwierząt jest możliwe jeszcze m.in. w Tanzanii, ale ten sposób zdobywania słoni przez ogrody zoologiczne krytykują przyrodnicy. Zwracają uwagę, że rozdzielenie zwierząt odbija się poważnie na psychice zarówno słoni odławianych, jak i pozostałych członków stada.

Zdobycie młodych samic z innych ogrodów zoologicznych nie jest zaś takie proste, bo rodzi się ich bardzo mało, a chętnych na nie jest wiele. W tym roku w niewoli przyszły na świat tylko dwie samice słoni afrykańskich.

Dyrektor Banach zaznacza, że budowanie stada w poznańskim zoo potrwa jeszcze kilka lat, a właśnie starsze samice, jak 23-letnia Linda, Kinga i Kizia mogą być jego trzonem. Na wolności zwierzęta te żyją w dużych stadach, które składają się z samic w różnym wieku, a przewodzi im ta najbardziej doświadczona.

Chorzowskie słonice za kilkanaście dni poznają Lindę. Jeśli się polubią, cała trójka będzie spacerować razem po wybiegu. Zapewne dołączy do nich także 5-letni Izik, który traktuje Lindę jak matkę. Za kilka lat jednak opuści nasze zoo, o tym, gdzie ostatecznie trafi, zadecyduje tzw. koordynator gatunku. U nas zostanie tylko jeden samiec - Ninio.



Joanna Bosakowska, Gazeta Wyborcza Poznań
Komentarze
  • Panciapka

    2010-11-20 17:16:58
    ciekawy artykuł :)
  • Ania

    2010-09-19 10:30:40
    fajny artykul
    !
  • Ania

    2010-09-19 10:30:31
    fajny artykul
    !
  • Ania

    2010-09-19 10:30:26
    heheh
  • Natii

    2010-07-25 16:06:35
    Świetny artykuł ;)))
  • Natii

    2010-06-20 16:52:26
    Świetny artykuł ;)))