Karol Wielki i słoń Abul Abbas
2009-09-14 11:25:23
Targowisko w Bagdadzie końca VIII wieku: kupcy, rzemieślnicy i ludzie oferujący rozmaite usługi... Jeden z nich, treser zwierząt, otrzymuje zamówienie: ma sprowadzić pewne zwierzę. Zaskoczony tak, że w pierwszej chwili nie jest w stanie otworzyć ust, wreszcie uśmiecha się i mówi: Słoń? Zgoda!
fot. mzacha / sxc.hu
Słoń
Dlaczego kalif Harun al-Rashid, który zapoczątkował złoty wiek islamu, zażyczył sobie indyjskiego słonia? Wyjaśnia to sytuacja ówczesnej Europy, w której liczyły się trzy imperia: Bizancjum z cesarzową Ireną na tronie, państwo Franków Karola Wielkiego oraz posiadłości muzułmanów, głównie w Hiszpanii, ale także na Bliskim Wschodzie. Karol Wielki był zainteresowany kontaktami dyplomatycznymi z kalifatem w Bagdadzie, licząc na osłabienie dzięki temu pozycji cesarzowej Ireny oraz wzmocnienie, kosztem Bizancjum, państwa Franków.
W 798 r. Karol wysłał poselstwo do Bagdadu z poleceniem zawarcia przymierza z Harunem al-Rashidem, dlatego właśnie kalif postanowił ofiarować mu specjalny podarunek. Jak sam stwierdził – dar, jaki niewielu w Europie widziało od czasów Hannibala i Kartagińczyków maszerujących przez Alpy.
Nie wiadomo, kiedy treser zwierząt znalazł dla kalifa słonia ani jak zwierzę dostarczono do Europy. Wiosną roku 801, wzbudzając powszechne poruszenie, ogromne białe stworzenie przemieszczało się niezdarnie ulicami Akwizgranu, stolicy państwa Franków. Dla miasta przybycie słonia było ekscytującym wydarzeniem. Na ulice wyległy tłumy, aby zobaczyć zwierzę. Dla Karola Wielkiego było to prawdopodobnie równie niezwykłe przeżycie.
Słoń był tylko jednym z wielu zadziwiających darów, jakie Karol otrzymał od Haruna al-Rashida. Były wśród nich między innymi róg wyrzeźbiony z kości słoniowej, złote naczynia, komplet szachów, skomplikowany zegar wodny i bogato zdobiona szata z napisem w języku arabskim „Jest tylko jeden Bóg”, w którym to punkcie obaj władcy akurat byli zgodni…
Z sojuszu, tak oczekiwanego przez Karola Wielkiego, nie wynikło nic ponad bliżej nieokreślone porozumienie dotyczące handlu i komunikacji. Jednak Karol był zadowolony ze słonia, a później zabierał go na wojnę, by ten brał udział w walce, strasząc konie nieprzyjaciela. Imię białego słonia, Abul Abbas, stało się powszechnie znane w zachodniej części Europy. I nawet lakoniczny autor „Roczników Królestwa Franków”, zwykle skupiony wyłącznie na królu, wojnach i zaćmieniach, przerywał w 811 r. tę narrację, by napisać: „Słoń, którego przysłał Harun, król Saracenów, nagle zmarł”.
woj