Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » artykuły  » do poczytania  » To kot udomowił człowieka

To kot udomowił człowieka

2009-02-17 08:57:35

do poczytania

Na początku uchodziły za bóstwo, by po wiekach zostać wysłannikami szatana. Dziś mieszkają w co trzecim polskim domu. O kotach, ich naturze i historii rozmawiamy z dr inż. Katarzyną Kleczek z Wydziału Bioinżynierii Zwierząt Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie
fot. Krzysztof Olszewski
Kiedy koty pojawiły się wśród ludzi?

Pierwsze koty zostały udomowione w starożytnym Egipcie około 6 tys. lat temu. Dostrzeżono wówczas, że zwierzęta te doskonale tępią gryzonie. Uznano je za święte. Za zabicie kota, nawet nieumyślne, groziła kara śmierci. Ciała martwych kotów balsamowano i uroczyście grzebano na cmentarzach. Być może historia udomowienia kota sięga dalej, ponieważ niedawno francuscy archeolodzy odkryli na Cyprze kota pochowanego 9,5 tys. lat temu razem z człowiekiem. Ponieważ na Cyprze nie ma dzikich kotów, naukowcy zakładają, że to ludzie sprowadzili te zwierzęta na wyspę. Ale nie ludzie je udomowili. Istnieje pogląd, że to koty *udomowiły człowieka*, wybierając ludzi jako *pożytecznych* współtowarzyszy, ponieważ w pobliżu ich domostw zawsze było pożywienie i bezpieczne schronienie.

Ale historia kota ma również swoje ciemne strony.

W średniowieczu Kościół uznał koty za wysłanników szatana i symbol pogaństwa. Nakazano ich wytępienie. Zamysł ten na szczęście się nie powiódł, ale dopiero w XVIII wieku zwierzęta te zrehabilitowano. Dostrzeżono ich pozytywne cechy i zaczęto doceniać ich piękno i elegancję.

Kiedy koty trafiły do Polski?

Kult kota w Egipcie wiązał się z zakazem wywożenia tych zwierząt poza granice państwa, jednak ok. roku 1500 p.n.e. zostały one przemycone do Grecji, a stąd rozprzestrzeniły się zarówno na całą Europę, jak i Azję. Sprzyjała temu szybko postępująca plaga gryzoni. Pierwsza wzmianka o hodowli kotów w Polsce przypada dopiero na lata 20. X wieku.

Dziś koty są bardziej domowymi pieszczochami niż łowcami.

Większość kotów domowych nie potrafi polować lub robi to nieporadnie. Dzieje się tak dlatego, że umiejętności łowieckie kot zdobywa poprzez naśladownictwo. Nauka polowania odbywa się w towarzystwie matki. Jeśli mały kotek nie nauczy się w porę polować, to nie będzie tego robił w przyszłości, a swoją ewentualną ofiarę po prostu zignoruje. Często można zaobserwować, że koty, które nawet nauczyły się polować, nie zjadają swoich ofiar. Polują nie dla zaspokojenia głodu, ale... dla czystej przyjemności. Składają nam potem swoje cenne trofea u stóp, gdyż traktują nas jako ważnych członków swojej społeczności. I jak każdy prezent przyjmijmy go z należytym szacunkiem, a pod nieobecność darczyńcy po prostu się go pozbądźmy.

A czy taki pieszczoch nie czuje się samotny, gdy całymi dniami siedzi sam w domu?

Koty to zwierzęta społeczne, które potrzebują towarzystwa innych kotów bardziej niż człowieka. Z powodu osamotnienia cierpią, stają się agresywne albo odwrotnie - ospałe, mogą nawet popadać w depresję. Ale na szczęście recepta na to jest prosta - zabawa. Należy zapewnić zwierzęciu różne przedmioty służące do gryzienia, tarmoszenia i chwytania, a od czasu do czasu także własne towarzystwo. Dzięki zabawom zwierzęta utrzymują właściwą kondycję fizyczną, rozwijają inteligencję, a co najważniejsze - nie nudzą się, gdy zamknięte w naszych domach spędzają samotnie długie godziny. Pamiętajmy, że kot to wytrawny drapieżca, którego ciało i zmysły wyewoluowały tak, aby jak najlepiej sprostać temu zadaniu. Mimo długiego okresu życia w towarzystwie człowieka zachował on wiele ze swojej dzikiej natury.
Komentarze
  • Natii

    2010-07-23 15:04:59
    Świetny artykuł ;)))
  • kamar

    2010-07-15 08:34:43
    Mój Rysiek jest znakomitym łowcą. codziennie przynosi kilka ofiar swoich polowań (biedne myszki, ostatnio jakiegoś ptaszka upolował). A to, że kot często nie zainteresuje się taka biegającą myszką, wynika z tego, że koty są przepasane karmą ze sklepów. Nie widzi on potrzeby ganiać za czymś do jedzenia, kiedy jedzenie przynoszą mu i jeszcze ładnie poproszą by jadł. Mój kot dostaje kupywane jedzonko raz dziennie (w lato) i musi sobie sam coś później upolować. Mieszkam blisko łąki i lasu, więc myszek ma pod dostatkiem. A jak robi się chłodniej, to dostaje jeść 2 albo 3 razy dziennie
  • feba90

    2010-06-15 14:45:47
    na pewno kot udomowił człowieka:D
  • Magda

    2010-06-14 13:31:46
    Ale brzydasek