Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry

Do adopcji 9 miesieczny owczarek

utworzony: 2008-12-02 15:03
Autor Treść

1doberman

utworzony: 2008-12-02 15:03
Cześć! Mam na imię Junior. Jestem 9-cio miesięcznym owczarkiem niemieckim. Do niedawna miałem dom i rodzinę. Był Pan i Pani i dzieci, ale zachorowałem... Zaczął mnie swędzieć ogon ale mój Pan nie poszedł ze mną do weterynarza… Zacząłem najpierw skubać ten ogon a później gryźć mocniej aż zaczął mnie naprawdę boleć, a im bardziej mnie bolał tym bardziej go gryzłem. Ale mój Pan nadal nie poszedł ze mną do weterynarza… Dopiero jak odgryzłem sobie z bólu pół ogona i krew kapała na nowy dywan to wyrzucił mnie do komórki a później w końcu zabrał mnie do doktora ale powiedział Pani Doktór, że ma mnie uspać. Nie wiem co to znaczy bo mnie się nie chciało spać… Pani Doktór powiedziała że mnie nie uśpi bo można mnie wyleczyć i kazała nam wracać do domu ale wzięła od mojego Pana nr telefonu i powiedziała, że ktoś po mnie przyjedzie... I przyjechali po mnie inni Państwo, którzy zabrali mnie do weterynarza i wyleczyli i teraz po kilku dniach jestem już zdrowy ale nie mam prawie całego ogonka… Ale mam za to wielkie serducho, które czeka na to żeby Cię pokochać… U tych Państwa , o których teraz jestem nie mogę zostać bo są tu już 3 psy i kot. Ja ich lubię bardzo bo lubię inne zwierzęta ale trochę tu ciasno. Ci Państwo mówią, że jestem bardzo mądrym i odważnym owczarkiem i byłbym dobrym uczniem do szkolenia. Oni chyba wiedza co mówią bo mają owczarki niemieckie takie jak ja… Teraz uczymy się zostawania w klatce i noszenia kagańca żebym nie niszczył w domu jak będziesz chodził do pracy. Jem suchą karmę i załatwiam się na dworzu. Umiem już też siadać ale wszystkiego innego musisz mnie nauczyć bo tamten Pan mnie nie nauczył…Może nie miał czasu…
Kontakt do nas: tel. 0 609 22 22 88, GG 1109547