Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry

Nasza kochana Punia !

utworzony: 2010-11-05 00:06
Autor Treść

misia85

utworzony: 2010-11-05 00:06
Witam wszystkich, którzy z nadzieją czekają na swoje zaginione pupilki. Moja Punia zaginęła 1.11.2010r. Dałam kilka ogłoszeń na internecie a 4.11.2010r. z mojej już bezsilności wysłałam maila w nocy do schroniska w Zabrzu, w dzień już poszłam wydrukować ogłoszenia, żeby po południu porozwieszać je po okolicy. Za nim jednak zaczęłam oklejanie słupów to ku mojemu zdziwieniu ok 13:30 zadzwonił mój telefon z numeru którego nie znałam. Jaki to był dla mnie SZOK jak odebrałam i Pani dzwoniąca do mnie przedstawiła się jako pracownik schroniska, ale w duszy myślałam, że to tylko będzie uzupełnienie szczegółów, dotyczących mojej zaginionej suczki. Byłam jednak w wielkim błędzie ! Pani ze schroniska oznajmiła, iż mają moją kochaną Punię i czeka na odbiór we schronisku ! Żadne słowa nie są w stanie opisać mojej radości, którą przeżyłam po tym telefonie :) Oczywiście automatycznie udałam się wraz z partnerem po odbiór Pusi, ale całą drogę przepłakałam ze szczęścia. Nasza kochana po powrocie do domu, wylizała i wyskakała z radości po naszych Córkach, a te ze szczęścia się popłakały ! To było zaledwie kilka dni, a ja po nocach siedziałam nad klawiaturą i płakałam umieszczając kolejne ogłoszenia i przeglądając kolejne strony. Najgorsze w tym wszystkim jest to, jak bardzo wredni są inni ludzie do zwierząt, bo moją suczkę znaleziono w dniu zaginięcia dosłownie po paru godzinach, (może nawet ok 3 godziny) w lesie i była przywiązana do drzewa wraz z innym pieskiem, który tak samo po interwencji trafił do schroniska. Brak mi słów, żeby opisać tego drania co tak skrzywdził moją ślicznotkę, jego szczęście, że nie wiem kim jest, bo inaczej skończyło by się to wszystko w sądzie i pożałował by swojego czynu, a może już żadne inne zwierze by nie ucierpiało z jego rąk ! ŚLICZNIE DZIĘKUJĘ TYM LUDZIOM, KTÓRZY ZADZWONILI I POINFORMOWALI ODPOWIEDNIE OSOBY O PRZYWIĄZANYCH PIESKACH W LESIE, PRZY OSIEDLU JANEK W ZABRZU !!! Oczywiście też wielkie podziękowania dla schroniska z Zabrza http://www.psitulmnie.pl/
LUDZIE NIE TRAĆCIE NADZIEI, MOŻE I WASZE POCIECHY SIĘ ZNAJDĄ ! Pozdrawiam :*

Praszka

utworzony: 2010-11-05 12:22
:))) popłakałam się czytając Twoja wiadomość :)

Kropka10

utworzony: 2010-11-05 13:24
Dobrze, że piesek się już znalazł. Wyobrażam sobie co przyeżywałaś wraz z rodziną, to straszne kiedy zaginie nam nasz pupil, którego tak bardzo sie kocha i do którego tak bardzo jest sie przywiązanym. MOja psinka kiedys oddaliła się od domu nie na długo, bo kilkanaście minut ale jak się zorientowałam, że jej nie ma przeszukałam chyba pół osiedla, biegnąc i płacząc...

SylwiaSz

utworzony: 2010-11-05 22:30
To dobrze, że sunia już w domu =)

MałaMii

utworzony: 2010-11-06 14:24
Wzruszająca historia ... dobrze że piesek już w domku ;)

blue_elka

utworzony: 2010-11-07 20:56
można tylko życzyć żeby takie historie zawsze tak się kończyły

yetka

utworzony: 2010-11-09 20:36
piękna historia

Kamelia

utworzony: 2010-11-10 20:27
To dobrze, że wszystko sie ułozyło. Ludzka głupota nie zna granic. :/

daria899

utworzony: 2010-11-23 06:38
niesamowita historia

daria899

utworzony: 2010-11-23 06:38
jestem pelna podziwu

LoveMe

utworzony: 2010-12-03 15:55
Dobrze, że sunia się znalazła ; )