Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry

Ucieczki

utworzony: 2008-10-02 18:07
Autor Treść

Feningo

utworzony: 2008-10-02 18:07
Witam, mam w sumie całkiem spory problem z moim psiakiem, ma już chyba 8 lat, ale wciąż ucieka z domu! Poprostu nie można go spuścić ze smyczy bo niewiadomo kiedy może zniknąć, boje się o niego bo może w paść pod samochód. Problem był od zawsze ale poprostu go pilnowaliśmy, mimo to chciałbym znaleść sposób żeby to zmienić, bo teraz nawet nieprzyjemnie się z nim na spacer wychodzi, bo trzeba go mieć cały czas na smyczy, a że jest sporo zapachów (mieszkam na wsi) strasznie ciągnie. Niestety brakuje mi czasu i pieniędzy na np. jakąś szkołę dla psów.
Proszę jeśli wiecie jak temu zapobiec pomóżcie.

Marcin

utworzony: 2008-10-02 22:04
Twój pies nie jest już młody, więc nie będzie lekko, ale skoro chesz próbować, to może się uda.
Po pierwsze, spacer i wszystko, co spotyka jest dla psa bardziej atrakcyjne od Ciebie. Musisz przekierować jego zainteresowanie na siebie. Najpierw musisz zaobserwować, jaki rodzaj zabawy Twój pies woli - czy aportowanie, czy np. przeciąganie (fachowo chodzi o aport i łup :-) ) Kup piłke na sznurku (musisz dobrać do wielkości psa - ja używam Gappaya i HST - świetne) i do roboty. Jesli aportuje - rzucaj - ale nie wolno Ci gonić, jeśli nie przyniesie - raczej uciekaj - pies ma zrozumieć, że jak nie przyniesie, to nie ma miłej rzeczy, czyli pogoni za rzuconą piłką. Jeśli przeciąga - nakręć go na trzymaną za sznurek piłkę i niech ją chwyci, potem się poprzeciągaj, ale daj mu wygrać. I nie goń - on ma wrócić i zrozumieć, że jak przybiega do Ciebie, to czeka go zabawa :-) Pisz o efektach :-)

Marcin

utworzony: 2008-10-02 22:08
O, dopiero teraz zauważyłem, że masz wyżła, co komplikuje sprawę :-) To pies myśliwski, a więc instynkt każe mu zachowywać się tak, a nie inaczej. W ostatnim Moim Psie jest artykuł na temat wyżłów, przeczytaj. Ale skoro tak, to mozna do metody wyżej dodać uprawianie lekkiego agility :-) Na wsi powinno byc dość miejsca, które można ogrodzić - mniej nudy spacerowej dla Ciebie i atrakcja dla psa.

kaizer

utworzony: 2008-10-02 23:25
a nie ma w okolicy żadnych "pachnących" suczek? psy bardzo często uciekają z tego powodu i jedynym sposobem na rozwiązanie tego problemu jest kastracja. Jeśli chodzi o koszty to cena waha się w okolicach 100-200zł (zależy od miasta, kliniki weterynaryjnej); raz do roku organizowane są akcje, gdzie za kastrację/sterylizację płaci się jakieś symboliczne kwoty


poobserwuj psa, zobacz, czy powodem ucieczek jest "głupawka", chęć pobiegania bez celu, czy rzeczywiście "cieczkowa" sunia

nona

utworzony: 2008-10-03 11:44
zgadzam się z przedmówcami :)
 
po pierwsze - spraw, abyś zawsze był interesujący niż otoczenie. Noś przy sobie supersmakołyki, piszczące zabawki - coś, co Twój pies uwielbia. Poćwicz w domu - przywołuj psa, gdy wiesz, że na 100% do Ciebie przyjdzie. Nagradzaj go za to, miziaj :) wołaj go, gdy dajesz mu jedzenie; przywołanie zacznie mu się dobrze kojarzyć. Gdy jesteście na spacerze i jeszcze nic nie rozprasza Twojego psa przywołaj go, a gdy nawiążecie kontakt wzrokowy, biegnij w kierunku przeciwnym, niż ten, gdzie znajduje się pies - pies powinien biec za Tobą; w pewnym momencie powinien sobie uzmysłowić, że na przywołanie musi przyjść, inaczej właściciel ucieknie. Ćwiczcie 'spojrzenia', nagradzaj psa, za to, że na Ciebie patrzy, że kontroluje, gdzie jesteś. Przywołuj gow  różnych momentach, staraj się, aby nagroda za przyjście była bardzo atrakcyjna. Idealna nagroda zależy od psa - dla jednego może to być ziarenko karmy, dla innego parówka, dla jeszcze innego piszcząca zabawka lub patyk. Pamiętaj, aby nie karać psa, gdy przyjdzie do Ciebie dopiero po chwili, jak już np. spałaszuje jedzenie ze śmietnika - on nie skojarzy, że złościsz się za to, że coś zjadł, pomyśli, że to źle, że do Ciebie przyszedł.
 
- po drugie - może to rzeczywiście jakaś cieczkowa sunia?
 
 
przepraszam za chaotyczną odpowiedź, mam nadzieje, że coś z niej można zrozumieć :) pozdrawiam

nona

utworzony: 2008-10-03 11:53
aha, pomocna może okazać się długa linka treningowa - pies ma na niej większą swobodę niż na normalnej smyczy, możez z nim ćwiczyć przywoływanie i miec pewność, że nie ucieknie

Feningo

utworzony: 2008-10-05 22:48
Bardzo wam dziękuję za rady, co do np. przeciągania, lub rzucania patyka to odpada, mój piesek to może i wyżeł, ale trochę strachliwy, patyków się boi (może przez mojego tatę), a przeciągać nie będzie bo jest nauczony oddawać. Nie chodzi o suczki, on biega poto by biegać ;)
Ale za to napewno będe go uczył przychodzenia na wezwanie, niby już to opanował, ale przydało by się to doszlifować do perfekcji. jeszcze raz dziękuję, będe prubował, zobaczymy co z tego wyjdzie :)

Feningo

utworzony: 2008-10-05 22:51
Aha, Nona, moim zdaniem twoja odpowiedź jest bardzo zrozumiała ;) Dzięki.

skarpetka

utworzony: 2008-10-06 12:31
Znajomi mieli ten sam problem okazało się, że piesek uciekał na randki. Zapoznał pewną miłą suczkę i zamiast pilnować domu i okloicy wolał wypady do swej wybranki.
 
No cóż miłości i natury nie oszukasz :-)

Feningo

utworzony: 2008-10-06 16:15
Prawda ;)

xwegax

utworzony: 2008-10-23 03:49
Nie wiem, czy w przyapdku psów można mówić o miłości damsko-męskiej, natomiast naturę jak najbardziej da się oszukać- m.in. przez wspomnianą kastrację, to znacznie lepsze i bardziej humanitarne (skądś się te niechciane psy biorą...) niż podpieranie się naturą ;) nie mówię tego bezpośrednio do założyciela wątku, proszę traktować ten post bardziej jako rozważania natury ogólnej.

Feningo

utworzony: 2008-11-10 11:13
Chciałbym wszystkim bardzo podziękować i z radością ogłosić że pies nareszcie zaczyna się mnie słuchać, mogę go już spuścić ze smyczy, kiedy go wołam przychodzi, co prawda kiedy poczuje jakiegoś zwierzaka to nie ma przebacz, ale na to już chyba nic nie poradzę ;)
Jeszcze raz dziękuję za rady.

Abejita

utworzony: 2009-04-03 07:11
Mam podobny problem z moim rocznym pieskiem. Kiedy  był mały chodził bez smyczy i ładnie się pilnował. Potem wszedł w wiek młodzieńczy i zdecydowanie bardziej interesowały go inne psy niz ja. Kiedyś uciekł mi w srodku nocy, ganiałam go po całym osiedlu i skończyło się. Kupiłam długą smycz i prawie dwa miesiące go z niej nie spuszczałam. Chyba zrozumiał o co chodzi bo kiedy dałam mu szansę, wykorzysał ją i przyszedł na moje zawołanie. Jednak nadal mam z nim mały problem. Kiedy widzi psa od razu do niego leci, bo mysli, że ten chce się z nim bawić. I wtedy mogę wołac go do woli;( Ostatni poleciał do dobermana, który akurat nie jest nastawiony na zabawę "z" psem a raczej "psem". Dodam, że zawsze kiedy przyjdzie jest pochwalany i dostaje nagrody, żeby dobrze sobie kojarzył komedy. Czy ktos ma radę jak odciągnąc jego uwagę, kiedy poswięci ją innym psom??

feba90

utworzony: 2010-06-10 20:55
no to proste , trzymać psa na smyczy i w taki sposób z nim biegać

Magda

utworzony: 2010-06-17 16:13
Dziwne,żeby dorosły piesek uciekał z domu mój ma 12 lat i nigdy nie miałam z nim podobnych problemów

Kote

utworzony: 2010-06-24 22:58
to dosyć dziwne, moja uciekała tylko gdy była młoda... od jakichś 4 latach ten problem już nie istnieje...

KAROLINA

utworzony: 2010-07-08 14:49
zapisz go na tresurę psów

nati98

utworzony: 2010-07-10 18:27
Najlepiej kup mu linkę. Jest dość długa bo nawet 10 metrów i są dłuższe. Nie jest taka droga a pies będzie mógł sobie poniuchać co mu tam pasuje.

Ania

utworzony: 2010-08-15 21:55
powinienes go od młodości tego uczyc.A teraz to musisz po malutkich kroczkach spuszczac ale tam gdzie ci za daleko nie ucieknioe i wolac go i tak codziennie

Nika

utworzony: 2010-08-18 06:03
Mój pies jest wyżłem i też niekiedy ucieka więc staram się na spacerze bardzo dobrze wybawić np.gonię go,uciekam przednim ,rzucam mu patykiem(co bardzo )lubi) i jest wybawiony idziemy razem do domu i już tak nie ucieka