Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry

muszelki w akwarium i inne sadyzmy

utworzony: 2010-06-29 12:30
Autor Treść

Kahleena

utworzony: 2010-06-29 12:30
czytając poprzednie posty postanowiłam napisać, bo chyba nie wszyscy zakładając akwarium się na nim znają. Nie roszczę sobie przy tym praw do wszechwiedzy, ale warto wspomnieć...

ryba to nie zabawka. jeśli nie wiesz jak się hoduje spytaj sprzedawcę o taką , która najmniej wymaga

Kahleena

utworzony: 2010-06-29 12:31
rzecz druga- kula nie jest zdrowa dla ryb... nie powinno się ich tam trzymać.

podobnie jak w akwarium zbyt małym- wydawało mi się, że wszyscy wiedzą , ale okazało się, że nie...

Kahleena

utworzony: 2010-06-29 13:05
tylko gupiki i wojowniki mogą nie mieć odpowietrzacza. każda inna ryba ich wymaga.... jeśli nie masz dośc miejsca, pieniądzy i chęci na to urządzenie... NIE KUPUJ RYB, KTÓRE GO WYMAGAJĄ!!!

Kahleena

utworzony: 2010-06-29 13:07
znów mi pc się tnie, więc ostatnia wiadomośc nie doszła pewnie.. powtórzę: muszelki do akwarium muszą być spreparowane odpowiednio przez kogoś kto sie na tym zna. Te, przywiezione znad morza tylko psują wodę i są czasem nawet toksyczne dla rybek. Trzy razy pomyśl zanim je dodasz....

magda

utworzony: 2010-06-29 21:33
widac ze znasz sie na rzeczy

Kote

utworzony: 2010-06-30 14:16
dokładnie znasz się na tym

Kahleena

utworzony: 2010-07-06 17:03
jak już wspomniałam: nie roszczę sobie praw do wszechwiedzy, ale rybki bardzo długo miałam. A napisałm te posty, bo serfując po naszym forum rybim zauważyłam, że tak naprawdę mało osób wie jak akwarium założyć (nie mówię , że nikt nie wie, ale są takie osobistości które wybitnie maltretują rybki : bodajże post o welonce w małej kuli)

dorota2710

utworzony: 2010-07-14 18:35
A jaka musi być muszla, aby ją można włożyć do akwarium??? Bo wiem, że nie każda się nadaje przetestowałam to u siebie i musiałam je wyrzucić... Woda śmierdziała, że hej.

Kahleena

utworzony: 2010-07-19 17:35
potrzeba ją spreparować, ale nie wiem jak to się robi. lepiej jest kupić w zoologicznym. chyba , że ktoś się zna z naszego grona.

marta-swierk

utworzony: 2010-07-20 21:45
Ja kiedyś miałam rybki i dobrze się nimi opiekowałam, mama wybierała takie gatunki, żeby się nie gryzły.

marta-swierk

utworzony: 2010-07-20 21:45
ale już chyba nie będę mieć ryb, bo za dużo z nimi obowiązków.

paulina

utworzony: 2010-07-24 14:34
nigdy nie miałam rybek. ale podziwiam Cię za wiedzę o nich:)

BlackFeather

utworzony: 2010-07-31 19:46
Niestety nie zgadzam się z dwiema rzeczami:
1. Sprzedawcy
najczęściej nie znają się na rybach w ogóle, także proszenie ich o
poradę to często zapowiedź akwarystycznej katastrofy. Wiele sklepów
akwarystycznych zwiedziłam i niestety od sprzedawców słyszałam
największe głupoty, ale nie ma co się dziwić. W końcu ci ludzie są tam
najczęsciej z przypadku (jakąś pracę trzeba mieć) albo pasjonują się
kotami/psami tylko a o reszcie nie mają pojęcia. Koledzy akwaryści mają
podobne zdanie i często takie same opinie czytam na forach.

Najlepiej zapytać się na większym forum akwarystycznym jakie ryby
możemy mieć ablo iść do sklepu i wybrać te, które nam się podobają, nie
kupować ich, ale zapisać nazwy i w internecie sprawdzić jakie mają
wymagania.
2.Gupiki potrzebują napowietrzania. Nie potrafią
korzystać z powietrza atmosferycznego. Bojowniki i owszem nie potrzebują
napowietrzenia, bo potrafią oddychać telenem atmosferycznym. Mają tak
zwany labirynt dzięki, któremu mogą to robić, ale są też inne ryby z
grupy labiryntowców, które posiadają tę zdolność np. gurami, prętniki i
wielkopłetwy. Niektóre ryby mają zdolność oddychania jelitowego (np.
kiryski, niektóre z rodziny zbrojnikowatych), ale w ich przypadku
napowietrzanie jest jak najbardziej wskazane, ponieważ oddychanie
jelitowe jest dla nich nie korzystne.

A co do muszelek,
dla mnie największą ich wadą jest to, że często po prostu nie pasują w
słodkowodnym akwarium i w dużej ilości mogą podnieść PH wody.

ana

utworzony: 2010-08-13 13:45
napewno nie zgodze się do osoby która pisała nad moją odpowiedzio sprzedawcy znają się lepiej niż nie jedna osoba z nas do drugiej żeczy mam gupikizdarza mi się nie włączac pąpki czasami na kilka dni rybki świetnie dają sobie rade

a z resztą ro ta osoba która pisała tą odpowiedziec nadmoją na pierwszych (tych na samym dole) pisał że nie wie dlaczego jego rybkiwynużają się po tlen

ana

utworzony: 2010-08-13 13:48
zgadzam się ze wszyskimy odpowiedziami osoby która założyła ten post

BlackFeather

utworzony: 2010-08-17 13:51
Ana, nie rozumiem czemu mnie atakujesz w tak kłamliwy sposób. To, że się ze mną nie zgadzasz nie oznacza, że możesz dowoli kłamać na mój temat. Moje ryby nigdy nie cierpiały na brak tlenu i nigdy na tym forum o czymś takim nie pisałam. Kto chce może sam sprawdzić.

Co do sprzedawców przekonaj się sama co się pisze na dużych akwarystycznych forach o nich i jak wiele ryb trzeba było ratować przez "wiedze sprzedawców". Przykładowy link www.akwarium.net.pl/forum/akwarystyczne-pogaduszki/jak-sprzedawcy-robia-w-konia/ . Sama miałam takie nieprzyjemne sytuacje jak wciskanie mi stada paletek do 72l (każdy kto hodował te ryby by to tylko wyśmiał), wciskanie 3 pielęgnic pawiookich do 20l (dorastają w akwarium do wielkości średniego karpia), wciskanie roślin niewodnych do akwarium (to nawet wielokrotnie) i jeszcze wiele innych ciekawych przypadków... Nie mówie, że wszyscy się nie znają, bo zdażało mi się spotkać osoby, które miały bardzo dużą wiedzę akwarystyczną, ale niestety większość głupoty gada.

Co do twoich gupików i tlenu, to nie jest tak, że od razu padną, bo jakaś ilość tlenu jest rozpuszczona w wodzie. Niestety ona się zmniejsza, bo ryby potrzebują tlenu i niestety występuje coś takiego jak przyducha. Niestety jest to bardzo nieprzyjemne. Jak nie wierzysz to proponuje się wybrać na wycieczkę wysokogóską bez butli z tlenem. Zobaczysz jak fajnie oddycha się jak jest za mało tlenu. Pozatym nie wiem jaki jest twój zbiornik, nie wiem czy masz rośliny w akwarium (produkują tlen) i czy oprócz pompki masz jeszcze filtr, który pracuje ciągle (ruch tafli wody powoduje, że część tlenu z powietrza może dostać się do wody), więc tak naprawde nawet nie wiadomo czy ta pompka jest ci w ogóle potrzebna. Wielu akwarystów napowietrza akwarium tylko roślinami i filtrem i tylko tyle im całkowicie starcza.

daria899

utworzony: 2010-11-22 14:42
niewiem

Syberian

utworzony: 2011-03-16 09:55
Co to za sztuka męczyć ryby - nie wiem. Ryby labiryntowe do których należy i bojownik i np. prętnik nie potrzebują napowietrzacza, ale nie znaczy to , ze oddychanie tlenem atmosferycznym jest dla nich najlepszym wyjściem. Preferują tlen rozpuszczony w wodzie. w dodatku w kulę rzadko kto wsadza grzałkę, a ryby te potrzebują do zdrowego rozwoju jednak czegoś więcej niż 18/20 stopni, jakie woda osiągnie w temp. pokojowej.
 
Kula jest zabójcza choćby dlatego, ze ryba czuje w niej wciaż swoje własne echo. Nie liczy się już tak bardzo wielkość kuli bo wielu ludzi ma duże kule ponad 10 l. a powszechne są w użyciu również przez profesjonalnych akwarystów np. 10l krewetkaria, w których ryby też z powodzeniem sie hoduje. 

Muszelki są świetne do akwarium o ile ktoś to lubi, kilka muszelek nie zmieni radykalnie odczynu wodu, ale radziłabym dołączyc wtedy do takiego akwarium  korzeń np. mangrowca, który ładnie nam zatonie i będzie zmiękczał wodę. Muszle najlepiej zlać pod bierzącą wodą, a jeszcze lepiej wyparzyć. Sklepy akwarystyczne handlują często muszlami choćby dla muszlowców i szczelionowców.

Co do sprzedawców w sklepach akwarystycznych jest z nimi tak samo jak z lekarzami, są lepi i gorsi. A jak ktoś ma o nich złe zdanie to radzę chodzić do profesjolanych sklepów akwarystycznych. Ich pracownicy często prowadzą hodowle, mają niesamowitą wiedzę na temat leków i chorób. Z pewnością 80% z nich zna sie na rzeczy trzy razy bardziej niż większość ich krytykujących.

nnnnnnnnnn

utworzony: 2016-06-29 12:30
;dddddddddddddddddddddddddddd

Aro

utworzony: 2017-02-01 19:56
Miałem muszlę z zoologicznego i woda nie zmieniała parametrów ale przestała mi się podobać. Podobny problem jest z modnymi teraz korzeniami. Najbezpieczniej kupić gotowy , specjalnie przygotowanany. Taki wykopany z lasy potrafi brudzić wodę i zmieniać jej skład.
Przyznam się, że jako laik zacząłem od kuli 25 l i welonka - był to spadek czy też pożyczka od kolegi, który zmieniał obsadę i skorzystałem z okazji aby rozpocząć swoją przygodę z akwarystyką.
Po 3 dniach męczenia ryby w kuli kupiłem klasyczny zbiornik z filtrem i napowietrzaniem a welonka na szczęście przeżyła i po kilku miesiącach wróciła w ręce pierwszego właściciela.