Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » artykuły  » do poczytania  » Kto przygarnie więziennego psa?

Kto przygarnie więziennego psa?

2012-02-08 11:00:00

do poczytania

Do kundelka, który dziesięć lat temu przybłąkał się do Zakładu Karnego w Nowym Wiśniczu, zdążyli się przywiązać zarówno strażnicy, jak i więźniowie. Teraz piesek trafił do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Krakowie. Można go stamtąd odebrać, ale zakład odmówił
fot. Piotr Guzik / AG
- To mały kundelek, który był z nami od wielu lat; miał tu nawet swoje legowisko. Trafił do schroniska, bo ugryzł mężczyznę podbierającego znajdujące się na terenie zakładu gałęzie przeznaczone na stroiki - opowiada jeden z pracowników zakładu, który chce zachować anonimowość.

Po weterynaryjnych badaniach schronisko wystosowało do zakładu pismo informujące, że pies jest zdrowy i można go odebrać, jednak Zakład Karny w Nowym Wiśniczu odmówił. Na pytanie, dlaczego pomimo próśb pracowników nie zdecydowano się z powrotem przygarnąć zwierzęcia, zastępca dyrektora zakładu w Nowym Wiśniczu Dariusz Bogacz odpowiada: - To nie jest nasz pies. Przybłędą opiekował się jeden z funkcjonariuszy, który kilka tygodni temu przeszedł na emeryturę. Proponowaliśmy, żeby psa zabrał, ale się nie zgodził. Nas, jako państwową instytucję, wiążą przepisy. Mamy psa służbowego, którego utrzymanie wiąże się z kosztami na wyżywienie, opiekę itp. Zakład nie może brać na siebie takiej odpowiedzialności.

Wicedyrektor zakładu dodaje również, że los zwierzęcia nie jest mu obojętny: - Mnie też bardzo zależy na tym, żeby ten kundelek znalazł dom, bo kocham zwierzęta. Sam bym go przygarnął, gdybym mógł. Jeżeli naszym pracownikom tak zależy na jego losie, to niech ktoś go do siebie weźmie, ale to musi być osoba prywatna, a nie instytucja, jaką jest Zakład Karny w Nowym Wiśniczu.

JB, Gazeta Wyborcza Kraków
Komentarze