Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » artykuły  » do poczytania  » Skatowany pies dochodzi do siebie w krakowskim schronisku

Skatowany pies dochodzi do siebie w krakowskim schronisku

2012-03-26 14:00:00

do poczytania

Kilka dni temu do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Krakowie przyniesiono pobitego niemal na śmierć bulteriera. Został znaleziony na ulicy przez przypadkowego przechodnia.
-Zwierzę było w fatalnym stanie. Krwiak na głowie i opuchlizna tak duża, że zasłaniała oczy. Poraniona szyja, kark, pysk, siniaki po wewnętrznej stronie uszu i na klatce piersiowej – wspomina kierownik placówki Andrzej Krzysztof Jaworski. O licznych obrażeniach mówi także kierowniczka Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami Barbara Grzywacz. – Pies był cały zakrwawiony. Miał liczne rany otwarte powstałe od uderzeń, głęboką ranę w okolicy lewego oka, otarcia wokół pyska, a także stare ślady po uderzeniach.

Tego rodzaju obrażenia wskazywały jednoznacznie na to, że pies padł ofiarą przemocy ze strony człowieka. Kierowniczka KTOZ pytana o okoliczności, w których doszło do pobicia i o sprawcę powiedziała, że nie może ujawniać żadnych danych.

Mimo rozległych obrażeń bulterier przeżył i obecnie jest w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej.

- Pies nie przejawia agresji w stosunku do opiekunów w schronisku, ale woli obecność kobiet niż mężczyzn. Jest też trochę wycofany. Warczy, gdy ktoś zbliża się do jego miski, zabawki lub posłania. Takie zachowanie świadczy o tym, że zwierzę było źle prowadzone przez właściciela. Pies nie był właściwie zsocjalizowany( socjalizacja to proces, gdy szczeniak uczy się m.in. interakcji z otoczeniem innymi zwierzętami, z człowiekiem– przyp. aut.) – zauważa Jaworski.

Sprawą skatowania psa zajęła się krakowska prokuratura. Do momentu zakończenia postępowania zwierzę pozostanie w schronisku. Jest jednak duża szansa, że potem znajdzie nowy dom. Jak mówi Jaworski do placówki zgłosiło się już kilka osób, które mają doświadczenie w tresowaniu tej rasy i chętnie przygarnęliby czworonoga .

Anna Tatka

***

Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt osobie znęcającej się nad zwierzęciem grozi do dwóch lat pozbawienia wolności, gdy zaś wykaże się ona szczególnym okrucieństwem może trafić za kratki nawet na 3 lata.

 

Zdjęcia pochodzą z archiwum krakowskiego schroniska.
Komentarze