Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » artykuły  » do poczytania  » Trochę lew, trochę tygrys

Trochę lew, trochę tygrys

2012-04-17 16:00:00

do poczytania

W ogrodzie zoologicznym we wschodnich Chinach dorasta wyjątkowe zwierzę – to tigon
fot. za wikipedia.org / The bellman
Kociak jest trochę lwem i trochę tygrysem, a to dlatego, że rodzice są różnych gatunków. Urodził się w zimie i miał wielkie szczęście, że przeżył, bo tigony są podatne na bardzo wiele chorób i zwykle umierają tuż po przyjściu na świat (taki los spotkał siostrę bliźniaczkę kociaka).

Nazwa tigon pochodzi z j. ang. i oznacza hybrydę tygrysa (tiger) z lwem (lion). Krzyżówka powstaje, gdy lwicę pokryje samiec tygrysa. Młode zwykle dziedziczą kształt głowy po mamie, a budowę ciała po tacie. Ich sierść jest płowa lub rudawa z delikatnymi tygrysimi prążkami i charakterystycznymi dla małych lwów cętkami. Ponieważ lwica najprawdopodobniej przekazuje potomstwu gen hamujący wzrost , dorosłe tigony są zazwyczaj mniejsze od rodziców i ważą ok. 140-180 kg. Zwierzęta te rodzą się w wyniku krzyżowania gatunków w niewoli i nie można ich spotkać w naturalnym środowisku. Obecnie żyje zaledwie 10 tigonów m.in. ten z chińskiego zoo.

Mniej więcej dwa razy więcej jest ligonów czyli potomków tygrysicy i lwa. To największe koty na świecie. Mierzą prawie 3,5 metra, mają dwa razy większą czaszkę i kły niż rodzice i mogą ważyć blisko pół tony! Co ciekawe zwierzęta te nie dziedziczą właściwej dzikim kotom agresji. Ligona można oglądać m.in. w jednym z niemieckich ogrodów zoologicznych.

Inne znane krzyżówki dzikich kotów:

- leopon – mieszaniec lwicy i lamparta

- jaglion – mieszaniec lwicy i jaguara

- pumapard – mieszaniec pumy i lamparta

at
Komentarze