Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » ogłoszenia  » oddam zwierzaka do adopcji  » psy  » Nico

Nico

oddam zwierzaka do adopcji
data zamieszczenia:26 02 2013, 19:40
data ważności:28 03 2013
zamieszczający ogłoszenie: Wolontariusz
Dane zwierzaka:
urodzony:1 11 2004
miasto:Gdynia
klasyfikacja: » psy » mieszańce (poza grupami FCI) » mieszaniec (kundelek)
płeć:samiec
wypromuj na Facebooku:
Treść ogłoszenia:
Witam
Mam amstaffa wabi się Nico ur. się 1 listopada 2004 roku kolor grafit.
Mówimy tez na niego: synu, siwy i jak poważniej to Nicodem.
W domu jest psem pościelowym, kojec jak go miał przez 6 lat to tylko jako karniak albo do wytarcia karku czy kopania nie wiadomo czego aż całkiem go rozwalił. Psiak jest silny i niedelikatny ale nigdy nikogo z domowników ani gości nie ugryzł, czasem zdarza mu się w zabawie sznurkiem chwycić rękę ale bez rozrywania skory (mimo to czuć jego sile).


Nie mięliśmy pieniędzy żeby z nim chodzić na tresurę co często widać...słucha gdy chce, uwielbia gryźć kije i za nimi biegać ale już ich oddać nie chce a czasem potrafi jak zobaczy ze bierzesz kij chwycić przy samej ręce.
Nie lubi motorów, skuterów, kładów, niestety nie cierpi innych psiaków a przede wszystkim takich jak on dużych i większych i kudłate mogą być mniejsze nie wiem z skąd to się u niego wzięło pies nigdy nie był szczuty, trafił do nas 6 grudnia 2004 roku wiec nikt go wcześniej źle nie wychował.
co niektórzy mówią ze jest pierdołą a do psów agresor dzieci jak go dostaliśmy miały 13 i 14lat, uwielbiał jak było w domu dużo ludzi.
W 2010 córka urodziła synka - przez 2 tygodnie szczękał i skakał jak mały płakał jakby się denerwował i musiał go mięć na wysokości nosa żeby widział co się z nim dzieje.
jak mały zaczął chodzić to sam wąchaniem go wywracał ale nigdy nic nie zrobił. Jedynie co to wszystko co dziecko miało w reku do jedzenia zabierał.
Kochamy go jak dziecko ale męża nie ma już 6 rok, dzieci wyjechały za nim i od lipca 2011 roku jesteśmy we dwójkę sami.
Już od dłuższego czasu rozważałam wyjazd ale "syn" teraz jestem zdecydowana wyjechać w marcu na stale do Anglii i tam nie mogę go zabrać z rożnych powodów.
Może jest ktoś kto da mu jeszcze troszkę miłości i ciepły dom, nie wyobrażam sobie oddać go do schroniska.


Zastrzegam sobie prawo do kontroli przed i po adopcyjnej.
Warunkiem adopcji będzie podpisanie umowy adopcyjnej oraz kastracja.
Kontakt: Pani Marzena 501-166-551 lub Jarek 505 441 318 ; mail jarek.florek@wp.pl
W sprawie ogłoszenia proszę kontaktować się:
telefonicznie pod numerem:505 441 318
mailem:jarek.florek@wp.pl
informacje dodatkowe:
zaszczepiony
odrobaczony