Gazeta.pl  | metrocafe.pl  | Poczta  | Forum  | Blogi  | Wyborcza.pl  
Pogoda  | Randki  | Gry
 » schroniska dla zwierząt  » Schronisko Dla Zwierząt w Celestynowie
podaj łapę

(0)

oceń schronisko
(5.00)

Schronisko Dla Zwierząt w Celestynowie

w serwisie od:19 04 2012, 17:58
Dane adresowe:
Prosta 3
05-430, Celestynów k. Warszawy
telefony:606815535
o schronisku:
To miejsce, gdy przyjeżdża się do Celestynowa niczym zupełnie nas nie zachwyca.Niektórych może nawet odpychać zapach i wieczne i głośne szczekanie, a dookoła szaro i ponuro.Po drugiej stronie bramy stoi setki par małych oczu biegających luzem i pilnujących wejścia do schroniska.
Gdy już ma się tyle odwagi,żeby zaufać wolontariuszom i przekroczyć bramę nagle otwiera się przed nami świat jak z jakiejś Bajki i to przez wielkie B !!!!
Nie wiadomo skąd wychodzi słońce a groźne jak się nam wydawało do tej pory psy biegające luzem przepychają się jeden przez drugiego,żeby choć przez chwile być blisko naszej osoby.W jednej chwili stajemy się VIP-em dla tych małych istot o serduszkach przepełnionych miłością.Każde z nich chce być jak najbliżej nas a większość nawet nie marzy ,że je dotkniemy albo poklepiemy po grzbiecie.A gdy już jakieś zostanie podrapane za uchem zaczyna się jakieś szaleństwo. Wybuchu takiej radości i wdzięczności zarazem nie widzi się na co dzień.
Idąc dalej widzimy czyste kojce i biegających w pośpiechu wolontariuszy.Wszędzie ktoś się kręci, coś sprząta.Na płocie wiszą świeżo wyprane koce i kołdry(dary od ludzi wielkiego serca)
Kolejne kojce się otwierają,bo tutaj trwa jeszcze pora karmienia.
Cały czas towarzyszy nam kilkadziesiąt piesków, które wpatrzone w nas jak w obraz oprowadzają nas po tym pełnym miłości miejscu.Głośne szczekanie nie ustaje,bo każdy psiak ma tę jedną jedyną szansę żeby właśnie w tej chwili kiedy mijamy jego kojec zwrócić naszą uwagę.Więc szczeka najgłośniej jak tylko potrafi- może zauważymy go wśród tylu psów, może nasze oczy się spotkają,może zabierzemy go ze sobą do domu.Każdy psiak i zwierzak z tego schroniska ma to wypisane na pyszczku i każdy z nich jest gotowy w zamian za adopcję dać nam to czego często ludzie nie potrafią nam ofiarować- lojalność i miłość do końca życia.
Nie wyssałam tego z palca.Pisze to tak jak podpowiada mi serce.Byłam tam pięć lat temu i tak właśnie odczułam wizytę w tym schronisko.Wróciłam w towarzystwie mojego podopiecznego,który wtedy tamtego dnia zaszczekał na tyle głośno, że odwróciłam się i zobaczyłam wielkie brązowe oczy,które mnie wołały.W sekundzie wyczytałam w nich wszytko!
nie mogłam wyjść nie zabierając tych oczu i ich właściciela ze sobą do domu już na zawsze.
Dziś zamieszczam ogłoszenia na różnych portalach o adopcji i chociaż tak mogę pomóc tym fantastycznym ludziom,którzy kiedy tylko mogą spotkają się w schronisku żeby opiekować się tymi,których nie chce nikt.Karmią, sprzątają, wychodzą na spacery, czeszą, kąpią i podrapią za uszkiem od czasu do czasu .
komentarze